banner_top
muzeum zimnej wojny
29.07.2014
fot. st.sierż. Krzysztof BORDA/PKW Orlik 5

          Pomimo ciężkiej pracy podczas 24 godzinnych dyżurów bojowych w trakcie misji Baltic Air Policing, nigdy nie brakuje chętnych do aktywnego spędzenia czasu wolnego pomiędzy służbami. W niedzielę  27 lipca br. żołnierze polskiego kontyngentu, udali się na wycieczkę do Muzeum Zimnej Wojny, które zostało umiejscowione w tajemniczych wnętrzach podziemnego kompleksu wojskowego ukrytego w niezmierzonych lasach Żmudzkiego Parku Narodowego. Podziemna podróż po muzeum zaczęła się od przedstawienia nam całej pięćdziesięcioletniej historii okresu zimnej wojny oraz informacji o samej bazie i jej wyposażeniu. W trakcie wystąpienia naszej przewodniczki dowiedzieliśmy się, że Sowieci zaczęli budować tę tajną bazę wojskową dla swoich rakiet nuklearnych SS-4 w 1960 roku. W budowę całej instalacji zaangażowanych było 10.000 żołnierzy radzieckich sprowadzonych, głównie z Estonii. Każda z czterech rakiet, które znajdowały się w silosach ważyła więcej niż 40 ton, a ciężar samej głowicy wynosił ponad 1500 kilogramów. Zasięg rakiet wynosił natomiast nieco mniej niż 2500 kilometrów, czyli mógł obejmować niemal całą Europę, z wyjątkiem Hiszpanii i Portugalii. Baza w Plokstine była pierwszą radziecką bazą wojskową z rakietami nuklearnymi znajdującymi się pod ziemią. Pełną gotowość bojową baza osiągnęła 31 grudnia 1962 roku i funkcjonowała, aż do 18 czerwca 1978 roku. Rakiety, które znajdowały się w silosach były wycelowane w kraje zachodnie takie jak: Norwegia, Wielka Brytania, Hiszpania, Niemcy Zachodnie i Turcja. Co 3-4 lat był zmieniany cel jaki miały osiągnąć rakiety.

Po wprowadzeniu w sytuację polityczno-militarną tamtych czasów oraz  omówieniu historii bazy, przystąpiliśmy do zwiedzania pomieszczeń i ekspozycji umieszczonych  wewnątrz żelbetonowej konstrukcji. W trakcie wędrówki mogliśmy przyjrzeć się z bliska warunkom w jakich służyli i żyli sowieccy żołnierze obsługujący cały system rakietowy.  W muzeum zwiedziliśmy także, znajdujące się tam wystawy prezentujące oryginalne plakaty z instrukcjami jak postępować w przypadku ataku nuklearnego, ekspozycje postradzieckich plakatów propagandowych oraz filmy obrazujące niszczycielską siłę użycia broni atomowej. Dziś, choć wyścig zbrojeń pomiędzy Moskwą a Waszyngtonem nie ma już charakteru zimnej wojny, wizyta w tajnej podziemnej bazie, która wyposażena była w rakiety z głowicami jądrowymi wywarła na nas ogromne wrażenie.

>>OGLĄDAJ ZDJĘCIA<<

kpt. Marek Kwiatek


AktualnościAktualności
GaleriaGaleria